piątek, 26 lutego 2016

GOMENASAI!!!!!!

Gomene! Gomene! Gomene! Gomene!
Przepraszam syrenki że tak długo mnie nie ma ale ja naprawdę nie umiem nic wymyślić na dalsze losy bohaterów :C
Wiem jestem zła nie dobra i wgl... Baaka Ola! 
Wiem nie lubicie mnie ja siebie też (Baka Ola) ale cóż... 
Dla cierpliwych jest nagroda, a dla nie cierpliwych gańba czy jak to tam było xd
Dobra mam dla was kilka może ciekawych, interesujących pomysłów xd

1. Mam kilka pomysłów na Pomidorowe xD I tu teraz zależy od was jaki chcecie
a. Z Hijackiem xd
b. Z jakiegoś anime (oczywiście te które oglądałam xd)
- Kuroko no Basket
- Free
- Ao no Exorcist
- Noragami
- Assassination Classroom 
- Shingeki no Kijoin
- Yamada-kun to nananim no majo
c. Jelsa (na którą wgl nie mam już chęci :c)
d. jakiś inny parring 
A i żeby nie było mogę napisać yaoi (chłopakxchłoapk), zwyczajne pary, ale yuri (dziewczynaxdziewczyna) nie ruszam!

No, a teraz dla was coś...
Pomocy przy rozdziale! W ogóle nie mam weny na to tak jak i na tamte blogi też nie :( 
Wiem jestem baka! Możecie napisać mi tak :( A i dla nie ogarów "baka" znaczy głupek xd

No to ja na tyle i naprawdę że jeszcze macie tą nikłą nadzieję że rozdział nadejdzie...

To co? 
Trzymajcie kciuki i dobranocka xd


wtorek, 8 grudnia 2015

Witajcie po dłuuu(...)uuugiej przerwie...

Siemaneczko syrenki!
Matko jak ja tego dawno nie pisałam xd
No ale cóż się stało że mnie nie było w kubeczek po Kubusiu długo xd 
 Po pierwsze... Albo nie! Czekać mój tekst xd
Nie bij, nie gwałdź, nie molestuj! (Tja... Nie ma to jak teksty z Bieleckiego xd)
Ale teraz na poważnie... (Dlaczego ja przy tym zaczęłam się śmiać? xd) 
Nie było mnie bo po prostu nie miałam weny, z korrą Lis cały czasz naparzałam na Google+ i teraz na fb xd Lovciam cię Paciu <3 (#NO HOMO XD), czasu a jak chciałam napisać coś na blogu to mój "kochany" i "wspaniały" laptop pokazał mi facka i się zepsuł -.- Tja... Moja smutna historia...
Po drugie:
Miałam dosyć duży remont w domu i też nie miałam za bardzo czasu i tak smutno mi było i wgl... :(
Po trzecie:
Przez pewną osóbkę którą kocham całym moim serduszkiem... Tak mówię o tobie mój Malfoyku ;* 
Ale do rzeczy Ola! To Ewka nakłoniła mnie do bycia otaku i jestem nim xd I wgl Kuroko no Basket mym bogiem, a Free nałogiem xd i mogą się pojawiać jakieś Pomidorowe z tych anime xd i jeszcze jestem yaoistą ale to szczegół...
Po czwarte:
RAFAEL BIELECKI!!!!! KOCHAM KSIĄŻKĘ I WGL ANKIS (autorka)!! Jak skończę czytać to może jakieś dziwne coś streszczenie wam walnę albo cuś xd 
Po piąte:
Nie wiem czy pojawią się w najbliższym czasie jakieś rozdziały ale chcę byście wiedzieli że ja jestem z wami duchem, ciałem i umysłem... Dobra bez umysłu bo mój umysł jest chory xd
Dobra bo gadam głupoty! (Jak zawsze)
Lecę szukać zeszytów z opowiadankami i naparzać w "opku" z korrą jak wróci (Wróć w końcu z tej budy! Demet xd)
Kończę! 
Trzymajcie się mokro i nie wyschnąć mi tu!
Pozdrawia wasza zawsze wierna i kochana Ollka PL (czyt. Bielecki ;*)

sobota, 31 października 2015

Rozdział 10 "...padł na ziemię i zasnął."

Chwilę przed pojawieniem się Strażników i przyjaciół w porcie:

Jack nie wiedział gdzie jest, gdzie jedzie, jest dzień czy noc… Wiedział, a raczej czuł, że gdzieś jedzie i słyszał rozmowy jakiś ludzi. Dzięki tym wspomnieniom nie bał się tak bardzo tych ludzi ale zawsze obawy są. Nagle poczuł gwałtowne uderzenie, a potem jak wjeżdża pod górkę. Zajęczał żałośnie ale pożałował tego bo dostał w odpowiedzi mocne uderzenie pięścią w szkło i soczyste przekleństwo jakiegoś mężczyzny. Jack oszronił akwarium i już przynajmniej nie słyszał tak bardzo tych rozmów. Postanowił się zdrzemnąć na chwilę więc zwinął się w mały kłębek i zamknął oczy. Chwilę się zdrzemnął gdy obudził go głośny odgłos tego samego dźwiga który go tu dał. Wystraszony zaczął niespokojnie pływać w kółko akwarium i zamrażać je jeszcze bardziej. Dźwig zaczął go unosić nad statkiem potem nad wodą a na koniec postawił go na stałym lądzie. Mężczyźni szybko odpięli liny zabezpieczające i zaczęli pchać akwarium w stronę auta pancernego. Jack zobaczył spod falującej plandeki że, jest na stałym lądzie „To może być jedyna szansa…” – pomyślał w głowie i szybko zaczął zamrażać szkło, lód i szron zaczęły niszczyć przeszkodę i dało się słyszeć ciche pęknięcia. Ucieszony zaczął napierać na nią swoim ciałem zamrażając jeszcze bardziej. Nagle dało się słyszeć głośny trzask, rozsypujące się szkło, szum wody i krzyki mężczyzn. Jack szybko wypłynął z wodą i upadł wprost na szkło, które przecięły mu skórę i zaczęła lecieć mu krew z rąk, ogona, brzucha i trochę z głowy. Szybko się pozbierał i zaczął warczeć na wszystkich, a tych którzy bezmyślnie podchodzili ranił mocno pazurami, a z ich ran mocno ciekła krew na co tryton uśmiechał się mrocznie. Pomału zaczął pełzać w stronę wody, mężczyźni szybko zareagowali, zaczęli łapać za liny i siatki rybackie gdy mężczyźni rzucali w Jacka linami on szybko strzelał w nie lodem i uciekał. Gdy był zaledwie metr od wody Pan Muller wziął strzelbę załadował dwie strzałki usypiające, wycelował i strzelił. Jack w pierwszej chwili poczuł ukłucie złapał się za te miejsca wyciągnął strzałkę puścił ją, zaczął jęczeć i pełznąć w stronę ludzi, a gdy chciał ich złapać oni szybko odskakiwali, a jego ręka opadała na ziemię tryton zaczął pełzać coraz bardziej ospale aż w końcu padł na ziemię i zasnął. Mężczyźni szybko go unieruchomili i dali do jakiegoś zastępczego akwarium przenieśli go auta pancernego zabezpieczyli grubymi pasami zamknęli drzwi i pomału zaczęli opuszczać port i kierować się w stronę ogromnego szklanego budynku z mnóstwem ochrony, kamerami i wysokim murem. Jednym słowem wyglądał jak nowoczesna forteca. Jack w akwarium nadal sobie słodko spał obwiązany grubymi sznurami uniemożliwiającymi mu ruchy. Auto wjechało do podziemnego garażu, mężczyźni wyciągnęli akwarium i zaczęli je kierować w stronę jakiegoś białego dużego pomieszczenia.
*********************
Siemaneczko syrenki!!
Wiem strasznie krótki i głupi ale za to dowiedzieliście się co się stało z Jackiem xD
Tja... Ollka zua i niedobra nie pozwoliła Jackowi uciec xD
Dobra może coś innego... Dziś jest... Hallowen!!! To co że go nie obchodzę, a małe żydy przychodzą by żebrać cukierki napisze coś xD (Logika Ollki...)
Może zdjęcia? Tak będzie zaczepiście xD

Jack O'Latern czy jak się to pisze xD
<3 
Jelsa!
Jack jako aniołek... Dziwne połączenie ale kto co lubi xD 
Its Magic XD

Trzymajcie się mokro i nie wyschnąć mi tu!!
Pozdrawia Ollka!


wtorek, 13 października 2015

Rozdział 9. "O-on tu był..."

W czasie gdy Strażnicy nie wiedzieli gdzie może znajdować się Jack postanowili poszukać tej tajemniczej Elsy. Postanowili wrócić tam gdzie Zebuszka przedtem ją widziała. Gdy tak lecieli do tego miejsca Mrokowi coś się wspomniało. „Przecież moje koszmary…” – pomyślał i spojrzał na swoje dłonie.
         - North! Teraz mi się wspomniało! Moje koszmary mogą znaleźć Jacka albo coś! – krzyknął Mrok na co North jak i reszta lekko podskoczyli zaskoczeni.
         - Nie… Błagam koleś nie mogłeś tego wcześniej powiedzieć?! – jęknął Zając.
         - No dobra to rób co masz robić i niech one szukają Jacka! – zarządził Święty nie zwracając uwagi na Zająca.
         Mrok stworzył dwa małe koniki z czarnego piasku, które nie wyglądały jak te pierwsze krwiożercze bestie tylko teraz wyglądały na małe koniki z małymi różkami i złotymi oczami wypełnionymi odwagą i determinacją. Czarny Pan powiedział co mają robić i już po chwili dało się słyszeć od nich rżenie, a sekundę potem gnały w dwie różne strony. Ucieszony Mrok rozsiadł się wygodnie i czekał. North za to już był pawie na miejscu gdzie Zębuszka powiedziała, że tam powinna być Elsa. Święty zleciał nieco niżej i krążył nad polaną gdzie powinna znajdować się dziewczyna. Gdy przelatywał nad plażą zobaczył małe molo, które w niektórych miejscach było brudne od krwi, podrapane jakimiś pazurami, a gdzie nie gdzie walały się szczątki lin. Zając zmarszczył lekko nos i zaczął wąchać. Gwałtownie wstał i kazał Northowi szybko zlecieć na ziemię. Starzec szybko zleciał, a Zając szybko pokicał w stronę mola. Powąchał jeszcze chwilę, a potem się lekko przeraził.
         - O-on tu był… I nie tylko on… Czuję mnóstwo osób, dym jakiś maszyn i… - zastrzygł uszami. – I… nadal słychać od nich krzyki… - kucnął, przejechał palcem po jednej plamie zaschłej krwi i powąchał. – Krew Jacka… Nieźle musiał oberwać… - podszedł znów do reszty. Mrok patrzył na niego z lekkim podziwem. – No co? Jestem Zającem mam wyczulony węch i słuch, a jako człowiek byłem bardzo dobrym tropicielem jak nie najlepszym. Ech… Jesteś z nami od pół wieku i nie wiesz tego? – spytał ironicznie Szarak.
         - No wiesz… Ja nigdy nie widziałem ciebie gdy tropisz… - warknął do niego Mrok i już mieli zacząć się kłócić gdy przerwała im Zębuszka.
         - Przestańcie! Tak nic nie zrobimy…  Trzeba go w końcu odnaleźć i zmienić! Czekajcie co to…? – spytała patrząc na jakiś punkt przed sobą reszta też tak zrobiła i ujrzała jakiś dziwny zakrzywiony patyk. Piasek nad swoją głową pokazał taki sam kij tylko, że złoty i piaskową postać Jacka. Wróżka szybko po nią poleciała, wyłowiła i wróciła do przyjaciół. Laska była lekko uszkodzona ale nie aż tak by Jack ucierpiał.
         - Jejku… Jak ja jej dawno nie widziała… Nic się nie zmieniła… - westchnęła Wróżka i delikatnie przejechała dłonią po drewnie.
         - Dobrze Wróziu… Ale to nie czas na takie rzeczy musimy jeszcze Jacka ocalić! – krzyknął North, a w tedy do Mroka przyleciały dwa koniki. Zaczęły rżeć szybko, a Czarny Pan uśmiechał się coraz szerzej, a potem jego uśmiech zniknął. Kiedy konie przestały rżeć Mrok spojrzał na swoich towarzyszy. – I? Gdzie są?
         - Dobra wiadomość jest taka, że znalazły tą Elsę, a zła jest taka, że… nie znalazły Jacka… Nie wiem jakim cudem ale im się nie udało… - westchnął i spojrzał na swoje twory, które nieco się zasmuciły. – Spokojnie… To nie wasza wina… - pogłaskał je, a potem zwrócił się do towarzyszy. – No to? Szukamy tej Elsy?
         - No tak! Niech prowadzą! – zarządził North, a koniki już szykowały się do drogi. Przyjaciele szybko wsiedli do sań Mikołaj krzyknął „Wio!” – a renifery i koniki popędziły przed siebie. Gdy wzbili się w powietrze zaczęli się kierować na północ, lecieli nad lasami, polami, łąkami, miastami, wsiami, autostradami gdy nagle konie zaczęły biec w dół. Strażnicy szybko za nimi pognali, a kilka metrów przed nimi zobaczyli zielonego wana, a w nim siedzieli szóstka młodych ludzi gdy byli bliżej usłyszeli kawałek ich rozmowy, a raczej kłótni.
         - Jak mogłeś zapomnieć zatankować! Przecież wiedziałeś, że jedziemy po Jacka! A przez ciebie jesteśmy na jakimś zadupiu!  – krzyczy jakaś dziewczyna.
         - Nie krzycz na mnie! Co poradzę, że ten złom tyle żre! I to nie tylko brak benzyny ale silnik się przegrzał przez ten upał! – krzyczy jakiś chłopak.
         - Możecie się ogarnąć! Elsa weź zrób coś z tym silnikiem, a potem coś wymyślimy… - powiedziała inna dziewczyna, a potem z auta wyszła blond włosa dziewczyna Zębuszka przyjrzała jej się bliżej, a potem uśmiechnęła się szeroko.
         -To ona! – pisnęła, a blondynka podskoczyła wystraszona.
         - Ej! To nie jest śmieszne! Nie straszcie mnie! – krzyknęła. Wszyscy zaczęli się tłumaczyć, że to nie oni, a kiedy Elsa odwróciła się w stronę sań zamarła w bezruchu. – Błagam powiedzcie mi, że to fata morgana albo na niebie naprawdę są sanie z reniferami… - powiedziała ostrożnie przyglądając się saniom. Reszta zdziwiona wyszła z auta, a gdy spojrzeli tam gdzie patrzyła El też zamarli w bez ruchu. Po chwili pierwsza ocknęła się Ania.
         - Czy… to są sanie Świętego Mikołaja? – spytała z pojawiającym się uśmiechem ruda. W tedy North nie mógł się powstrzymać i wychylił się z sań i pomachał im krzycząc głośno „Ho! Ho! Ho!” – Anka nie wytrzymała i zaczęła piszczeć z zachwytu, że w końcu spotka swojego ulubieńca z dzieciństwa jak i teraz. North wylądował na ziemi, a gdy tylko wyszedł na szyję żuczała mu się Anka. – Matko to Święty Mikołaj! Prawdziwy Święty Mikołaj! Jak ja się cieszę!!
         - Ho Ho! Ale spokojnie… Nie jesteś już zbyt duża na wierzenie w Świętego Mikołaja? – spytał rozbawiony brodacz odklejając ją delikatnie od siebie. Ruda szybko zaprzeczyła nadal się uśmiechając ale gdy ujrzała resztę omal nie zemdlała.
         Przyjaciele patrzyli na Ankę jak na wariatkę, a na strażników z nie dowierzaniem. Przecież oni to tylko historyjki! Anka zaczęła ściskać każdego z osobna, a gdy podeszła do Mroka podniosła wyżej głowę i się nieco zlękła. Tą samą twarz widziała zawsze w swoich koszmarach ale gdy ujrzała, że Strażnicy uśmiechają się do niej szybko przytuliła Czarnego Pana i nie czuła od niego strachu tylko odwagę. Zając zniecierpliwiony pokicał do reszty i przyjrzał się każdemu z osobna.
         - Która z was to Elsa? – spytał.
         - T-To ja… - wychyliła się niepewnie El.
         - Świetnie! Idziesz z nami kogoś ratować… - Zając złapał ją za ramię i ciągnął w stronę sań ale blondynka szybko mu się wyrwała.
         - Nie! My kogoś szukamy i to bardzo ważnego dal nas… Szukamy przyjaciela którego porwał mój ojciec! Nie mogę z wami nigdzie lecieć! A na pewno nigdzie się nie ruszę bez przyjaciół! – zaczęła protestować i znów stanęła koło przyjaciół.
         - Kogo szukacie? Jeśli można spytać? – spytał grzecznie North. El patrzyła chwilę na przyjaciół, a potem na strażników.
         - Szukamy Jacka Mroza… Jest naszym przyjacielem i nie do końca człowiekiem… Jest trytonem… - spuściła wzrok, a gdy usłyszała radosny śmiech Mikołaja nieco się speszyła.
         - To się bardzo dobrze składa Elso… My też go szukamy i jak chcecie to możemy was podwieźć jeśli pokażecie gdzie może być. – zagadał North. Przyjaciele od razu się zgodzili i zaczęli wchodzić do sań zabierając z auta swoje bagaże podręczne. Gdy wszyscy siedzieli na miejscach Mikołaj trzasnął lejcami i renifery ruszyły i zaczęły powoli się unosić. Wniebowzięta Anka siedziała koło Mikołaja i śmiała się radośnie gdy zimne powietrze uderzało ją w twarz. Po kilku godzinach lotu w końcu byli nad celem ale nigdzie nie widzieli ani statku, ani Jacka tylko wielką kałużę na środku portu, kawałki szkła, krew i szron… Wszyscy spojrzeli po sobie przerażeni…
         - Jacka trzeba znaleźć… i to szybko… - powiedział poważnie North.
*********************
Siemaneczko Syrenki!
Tak po krótkiej przerwie mam dla was tak krótki tak beznadziejny i tak nudny rozdział że mnie chyba zjecie xD

No ciekawe co się stało w porcie? Jakieś domysły? Czekam na wasze ciekawe pomysły xD
No cóż... Mam nadzieję, że się podobało ;)
Trzymajcie się mokro i nie wyschnąć mi tu!
Pozdrawia Ollka!!

Postanowiłam, że będę dodawać jakieś dziwne gify xd Co wy na to? ^^

sobota, 10 października 2015

Hell Yeah!

Siemaneczko Syrenki!
Tak założyłam nowego bloga http://kolysanka-jelsa.blogspot.com/
Tja... Oli nie chce się pisać rozdziału to założyła sobie bloga xD
Zapraszam na niego kto lubi psychiczne rzeczy i dziwne rzeczy XD 
No to czekajcie na Prologa ;)
Pozdrawia Ollka!!

środa, 7 października 2015

Coś nowego xd

Siemaneczko Syrenki! Po raz drugi xD
Tak zrobiłam coś co sie wam spodoba xD
Tak zrobiłam coś, że anonimy mogą pisać komentarze! Tak! Myślę, że to dobrze :)
Więc jakby co to proszę byście się podpisywali tak:
- (wasz nick) 
Po prostu będzie mi łatwiej wiedzieć ile was jest ;)
Taka krótka notka ode mnie xd Chyba najkrótsza na tym blogu O.o
No nie ważne xD
Zapraszam was na LA na dole ;)
Trzymajcie się mokro i nie wyschnąć mi tu!!
Pozdrawia Ollka!!!
P.S. Tak Agadoo ciebie pozdrawiam najserdeczniej :***

LA! Dwunaste! Trzynaste! O.o

Siemaneczko Syrenki!!!
Tak oto przed wami kolejne dwie nominacje do LA!!
O Geez ile ich jest xD
Dziękuję z całego mojego serduszka:
1. Snow Moon z bloga Pamiętnik Jacka Frosta
2. I Suzanne Marie L. z bloga Once Upon A Time - Jelsa
To co? Zaczynamy!

Snow Moon:
1. Ile czytasz blogów?
O Geez... Dużo i to bardzo xd

2.  Masz rodzeństwo? Brat czy siostra? Starsze czy młodsze? [Julia szuka chłopaka XD~Jack]
Mam dwóch starszych braci i zasmucę cię Jula... oboje są żonaci xD

3. Kiedy zaczęła się twoja "przygoda" z blogami?
Eee... Z pół roku temu? Nwm xD

4. Jaki masz telefon? (Samsung, Nokia, LG)?
Demet! Nigdy nie wiem! Bo nie umiem sprawdzać xd Powiedzmy, że to brzydkie coś to Hell'o Kitty xD 

5. Masz snapa?
Weź z tym idź! 

6. Jaką masz klawiaturę w tel?
Dotykową

7. Co byś robiła, gdybys nie dostała nominacji?
Zapewne bym siedziała na jakiś stronkach albo próbowała coś napisać xD

8 Co byś robiła,, gdybyś nie założyła bloga?
Pisała bym opka dla siebie xd

9. Znasz TĄ stronę? Korzystasz z niej?
Kiedyś teraz nie.

10. Znasz kogoś kto jest twoim "kolegą/koleżanką" a cię mega wkurza?
Ależ oczywiście ja mam takich samych xD A zwłaszcza gdy powiem "O ja wale w dupe!" xD

 11. Masz takie coś, że jak masz włączony komputer i nieważne jaką kartę, to musisz mieć fb? Bo ja nie X'D
Eee... I dont understend questions im wery sory xD

Suzanne Marie L.:
1. Za co kochasz Philip'a ? [Yeti]
Nie wiem... może za to, że chciał dowalić Jackowi xD

2. Pokażesz jakiś swój rysunek ?
Kiedyś pokazywałam xD Ale może dam na koniec xd

3. Kiedy kolejny rozdział ?
Nie wiem! Może jak w końcu przestanę (oczywiście że nie chcę :*) pisać z Korrą Lis na Hangoutcie xD 

4. Jaka jest twoja ulubiona piosenka ?
Nie mam xD Ale można wejść na mojego YT i do Fajne filmy i tam mam swoje chore ale ulubione piosenki xD TU

5. Wolisz Da Vinci'ego czy Piccasso ?
Chyba Da Vinci on namalował tą Mona Lisę? Czy kogoś tam xD

6. Gdybyś miała wybrać to ; naleśniki czy gofry ?
Obie? Obie... Obie. Obie są dobre. xD
7. Wybierasz; czekolada czy cebula ?
Czekolada!!!

8. W jakiej części Polski mieszkasz ? [np. Wielkopolska, Mazowsze]
Śląsk!!! <3

9. Jaki jest twój ulubiony kolor ?
Niebieski!

10. Jaka jest twoja ulubiona pora roku ?
Wszystkie! Ale zima tak o 1% wygrywa xd


To tyle... Uff... xd 
To co macie moje bazgroły xD
I... nie miła niespodzianka nie ma baterii w aparacie i nie zrobię zdjęć! Ale w poprzednim LA są więc , a jak będę miała baterie to dodam do jakiegoś rozdziału czy coś xD
Ale mogę wam dać jakieś zdjęcia z Jelsą albo z... ^^... nie nie zrobię wam tego xd Albo? ^^

Zakochałam się w tym zdjęciu *.* 
Ładne zdjęcie... A gdyby tak...
xD

So sweet <3
Uuu... Ktoś tu się zarumienił xd
Nie pytajcie co ja oglądam!!! To jest chore!!! 

Trytonek <3
Muahahaha!!!! Hijack!!! <3

Dobra! Koniec tego dobrego! 
Ja idę dalej męczyć ten rozdział xd 
Trzymajcie się mokro i nie wyschnąć mi tu!!
Pozdrawia Ollka!!!
I prze szczęśliwy Jack Mróz!! (Pozdro dla kumatych xd)
I tak samo szczęśliwa Elsa!!!